Podróże kulinarne

Greckie przysmaki

Greckie przysmaki

Polacy kochają Grecję. Z co? Za widoki, za pogodę, za gościnnych mieszkańców, a wielu po prostu za przepyszną grecką kuchnię.
Jak można tylko w kilku zdaniach zamknąć smaki, kolory, przyprawy i miłość do jedzenia...
Kuchnia grecka może poszczycić się tradycją trwającą kilka tysiącleci. Do dzisiaj niezwykle żywe są w niej wpływy kuchni rzymskiej, tureckiej, perskiej, arabskiej, bałkańskiej, a nawet słowiańskiej. Wiele z potraw inspirowanych obcymi kulturami funkcjonuje pod swoimi oryginalnymi nazwami, będąc jednocześnie najbardziej popularnymi potrawami współczesnej kuchni greckiej.
Ze względu na łagodny i ciepły klimat, świeże warzywa dostępne są w Grecji cały rok i stąd ich stała obecność na tamtejszych stołach. Do najczęściej wykorzystywanych w kuchni greckiej warzyw należą oberżyna, cukinia, papryka, sałata, szpinak. Znacznie częściej niż np. w Polsce przygotowuje się potrawy z roślin strączkowych, zwłaszcza z soczewicy, fasoli, ciecierzycy. Górzyste tereny tego kraju sprzyjają hodowli baranów i kóz – mięso jagnięce i baranina cieszą się tutaj dużą popularnością. Kozie mleko równie często co krowie wykorzystywane jest tam do produkcji serów, spośród których kilka, min. feta, nie jest produkowanych w żadnym innym kraju świata.
Pierwszą w historii książkę kucharską napisał w 330 roku p.n.e. Archestratos. W starożytnej Grecji najczęściej jadano pszenicę i ryby. Głównym dodatkiem do potraw była oliwa. Pito również duże ilości wina. Taki trend w greckiej sztuce kulinarnej trwał przez czasy rzymskie i osmańskie. Dopiero dość niedawno popularniejsze stało się mie?so.  Dania mięsne są treściwe i chyba także dzięki temu trafiają tak dobrze w polskie podniebienie. Podzielimy się z Wami naszymi kulinarnymi przysmakami, których należy spróbować i dzięki temu zrozumiecie dlaczego tak często wracamy do Grecji!
Ser feta. Chyba najbardziej charakterystycznym greckim produktem, po który chętnie sięgają również Polacy jest ser feta. Warto wiedzieć, że nie każdy ser, który przypomina wyglądem ten grecki specjał będzie określany mianem „fety”. Od 14 października 2002 nazwa „feta” jest bowiem chroniona i zastrzeżona wyłącznie dla serów pochodzących z Grecji. Wszystkie osoby na diecie powinny sięgać po fetę rozważnie – zawiera ona bo wiem aż 40% tłuszczu. Ser feta jest głównym składnikiem znanej na całym świecie sałatki greckiej. Warto wiedzieć jednak, że serwowana w Grecji "sałatka grecka" znacznie różni się od tej podawanej w Polsce. Głównym „grzechem” polskich kucharzy jest dodawanie do niej sałaty, co przez Greków uważane jest za jedną z największych kulinarnych zbrodni. Ser feta świetnie smakuje również z dodatkiem arbuza oraz świeżej mięty. Takie połączenie znakomicie orzeźwia, zwłaszcza podczas upalnych dni. Jeśli często sięgacie po dostępne w polskich sklepach sery solankowe, choć raz pokuście się o zakup oryginalnej, greckiej fety. Różnicę poczujecie już podczas pierwszego kęsa:).
Tradycyjny gyros. Za jedną z najbardziej znanych również w Polsce potraw można uznać gyros. Gyros to mięso opiekane na wielkim rożnie. Do wyrobu gyrosa zwykle używa się szynki wieprzowej. Dodatkowo spotykany jest też gyros z kurczaka, gyros barani i cielęcy. Gyros może być zarówno rodzajem fast food, jak również potrawą serwowaną jako danie obiadowe w restauracji. Często serwuje się go również zawiniętego w pitę, czyli okrągły, cienki pszenny placek. Nieco podobną do gyrosa potrawą są souvlaki.
Souvlaki to nic innego, jak kawałki mięsa wieprzowego lub kurczaka, nadziane na specjalną szpadę i pieczone na ruszcie. Podawane są podobnie jak gyros – na talerzu lub zawinięte w pszenny placek. Mogą być serwowane również z pieczywem, frytkami albo z ćwiartką cytryny do skropienia. Souvlaki to tradycyjny grecki specjał. Choć na pierwszy rzut oka niczym nie różni sie? od tradycyjnych szaszłyków, sekretem wyjątkowego smaku są aromatyczne, greckie przyprawy, w których marynuje się mięso. Obowiązkowym dodatkiem do greckich szaszłyków powinien być świeżutki i lekki sos tzatziki.
Mousaka. Be?dąc w Grecji koniecznie musicie spróbować mousaki. To jedna ze sztandarowych potraw tamtejszej kuchni. W zależności od regionu mousakę przyrządza się w nieco inny sposób. Bazą potrawy są jednak zawsze bakłażany, pomidory oraz mielone mięso. To jednogarnkowe, tradycyjne danie jest obecne w kuchni greckiej od stuleci. Choć wydawać by się mogło, że łatwo je przygotować – to tylko pozory. Wykonanie mousaki jest niezwykle pracochłonne i nie należy do najłatwiejszych zadań.
Owoce morza. Grecja to również raj dla osób lubiących ryby i owoce morza, mimo iż w nie każdym regionie tego kraju dostaniemy świeże i pyszne morskie specjały. Grecy jadają tuńczyki, okonie, sardynki oraz krewetki, małże i ośmiornice. Owoce morza przyrządza się na wiele różnych sposobów. Grillowane, panierowane, podawane z makaronami, a także zapiekane. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie??.
No i nie samym jedzeniem żyjemy…Najbardziej znanym greckim alkoholem z całą pewnością jest ouzo – grecka wódka o zawartości alkoholu około 40-48%. Ouzo posiada charakterystyczny, anyżowy smak, który z pewnością nie przypadnie do gustu wszystkim. Prawdopodobnie ten trunek albo się pokocha, albo nie:). Ouzo można pić na 2 sposoby - w czystej lub zmieszanej z wodą postaci. Aby ułatwić rozcieńczenie, alkohol serwuje się najczęściej w wysokich i dość cienkich szklankach. Po dodaniu wody, ouzo staje się mętne i przybiera postać mleka.
Greckie specjały w różnych regionach.
Jak łatwo zgadnąć, każda z greckich wysp może pochwalić się charakterystycznymi tylko dla niej specjałami. Oto co na Was czeka:
• Będąc na Santorini koniecznie spróbujcie niewielkich, mało kształtnych pomidorów.
• Wyspa Mykonos słynie z suszonej wieprzowiny o nazwie louses oraz zapiekanki z cebuli i sera, zwanej kremythopita.
• Kos to raj dla miłośników tarty cytrynowej oraz różnych, często przedziwnych gatunków sałat.
• Będąc na Krecie sięgnijcie po pyszne karczochy i charakterystyczny dla wyspy ser graviera.
• Korfu jest królestwem dań inspirowanych kuchnią włoską. Odwiedzając wyspę spróbujecie znakomicie przyrządzonych, zapiekanych z mięsem makaronów.
Jeśli obawiacie się, że kuchnia grecka jest zbyt skomplikowana, by zapamiętać jej niuanse i nazwy dań- nie martwcie się! W (prawie) każdej restauracji znajdziecie menu po angielsku, a w wielu także po polsku!
Dołączcie do grona smakoszy i miłośników Grecji. Serdecznie polecamy i czekamy na Was w BP STAR!

 

Greckie przysmaki

Mówimy: Bangkok, myślimy: street food.

Mówimy: Bangkok, myślimy: street food.

Oto nasza kolejna kulinarna inspiracja.
O Tajlandii wszyscy wiemy dużo i nie musimy Was dodatkowo zachęcać do podróży. Ale teraz szczególnie jedzenie na powietrzu to świetny pomysł!
Bangkok to niewątpliwie stolica ulicznego jedzenia. Miasto jest pełne straganów, na których przygotowywane są posiłki wprost na naszych oczach. Warto wybierać te miejsca, do których ustawiają się kolejki – to znak, że oferowane jedzenie jest smaczne i świeże. Posiłki z ulicznych straganów są tanie, a zapach unoszący się w powietrzu – niezapomniany. Warto spróbować m. in. sataya (opiekanych na bambusowym patyczku kawałków kurczaka, wieprzowiny lub wołowiny, maczane w sosie) czy pad thai (smażonego makaronu ryżowego z dodatkiem jajek, kiełków fasoli, posypanego orzeszkami) i którejś z zup, np. tom yam gong (z krewetek).
Na wakacjach w Tajlandii dobrze jest kupić lokalne owoce – mango, ananasy czy melony – by przekonać się jak zerwane na miejscu różnią się smakiem od tych sprzedawanych w Polsce. Można skosztować też tych bardziej egzotycznych – np. słynny durian (śmierdzący, mimo to smaczny!), czy mangostan, tamaryndowiec czy (przypominający wyglądem liczi) rambutan.
Co ciekawe, jedna z tajskich ulicznych restauracji zdobyła (jako jedna z 17 w Bangkoku) prestiżową gwiazdkę Michelina. Nagrodzony lokal należy do Jay Fai, zwaną także „cioteczką Fai”. Można ją rozpoznać po goglach narciarskich, którymi chroni oczy przed pryskającym tłuszczem??.
Jak widzicie zarówno fani wykwintnego jedzenia jak i ulicznych smaków znajdą coś dla siebie.

Mówimy: Bangkok, myślimy: street food.

Nietypowe restauracja, tam jeszcze nie jadliście!

Nietypowe restauracja, tam jeszcze nie jadliście!

Wskażemy Wam kilka ciekawych, nietypowych miejsc które łączą dobre jedzenie z fascynującymi podróżami. Pomysły zaskakujące, sami oceńcie??!

Belgijska firma Dinner in the Sky przygotowała swoją ofertę dla ludzi odważnych, poszukujących ekstremalnych przeżyć. To właśnie na nich czeka… podniebny obiad.  Na pięćdziesięciometrowym dźwigu umieszczona została platforma składająca się z kuchni, krzeseł (oczywiście z pasami bezpieczeństwa), stołu oraz obsługi. Możecie to sprawdzić, nie wyjeżdżając z naszego kraju bo firma ma bowiem polski oddział. Posiłek z widokiem na Łódź i kulinarne atrakcje Dinner in the Sky to kusząca propozycja dla smakoszy, którzy odwiedzą łódzką Manufakturę (atrakcja dostępna jest sezonowo).

Było powietrze, jest i woda. Restauracja podwodna na Malediwach, umieszczona jest pięć metrów pod poziomem morza! „Ithaa”, bo taką nosi nazwę, oznacza w lokalnym tłumaczeniu „matkę pereł”. Oszklone ściany gwarantują niezwykłe widoki podwodnego świata podczas delektowania się smakiem serwowanych posiłków. Obiad w towarzystwie rekinów, płaszczek, żółwi i ławic tropikalnych ryb to prawdziwie bajkowe przeżycie. Warto jednak pamiętać o wcześniejszej rezerwacji, bo ta urocza restauracja pomieści jedynie czternaście osób.

W 1999 roku w Zurychu powstała pierwsza na świecie restauracja, w której jada się… po omacku. To właśnie ona zapoczątkowała modę na jedzenie w ciemności. Kolejne restauracje powstały między innymi w Londynie, Paryżu, Moskwie, Barcelonie i Warszawie. „Blinde Kuh”, bo tak nazwana została szwajcarska restauracja dosłownie oznacza „Ślepą Krowę”, poznacie nieznaną rzeczywistość i naukę korzystania ze zmysłów, o których na ogół nie myślimy. Warto również podkreślić, że ludzie niewidomi stanowią obsługę tego lokalu, a dochód z zysków przekazywany jest na działalność charytatywną.

Ryga również oferuje turystom wyjątkowe doznania kulinarne. Wystrój jednej z łotewskich restauracji przypomina bowiem szpitalne wnętrze. Tutaj klienci wcielają się w rolę pacjentów, a posiłki serwowane są przez urocze pielęgniarki. Atmosferę dodatkowo podkreślają szpitalne akcesoria i utrzymana w biało – czerwonej tonacji kolorystyka. Ta restauracja to prawdziwy raj dla hipochondryków i potwierdzenie faktu, że dobre jedzenie jest najlepszym lekarstwem.

Kolejna japońska restauracja, która potrafi zadziwić. Tym razem kelnerkami są małpy. Ubrane w spodenki i kraciaste koszule zwinnie serwują potrawy w „Kayabukiya Tavern”. Makaki doskonale radzą sobie z roznoszeniem posiłków, jednak musimy pamiętać o solidnych napiwkach w postaci orzeszków ziemnych. Na szczęście małpki obsługują gości głównie wieczorami, bowiem według obrońców praw zwierząt, nie mogą pracować dłużej niż dwie godziny.

Mam nadzieję że zaskoczyliśmy Was tymi informacjami i teraz śmiało można zamienić powiedzenie „Przez żołądek do serca” na „Przez kreatywność do serca”.

Życzymy smacznego??!

Nietypowe restauracja, tam jeszcze nie jadliście!

Podróże kulinarne dla wegetarian i wegan

Podróże kulinarne dla wegetarian i wegan

Podróże dla Wegan i Wegatarian
Coraz więcej osób na całym świecie świadomie rezygnuje ze spożywania mięsa. W konsekwencji na całym globie powstają kolejne restauracje mające w ofercie danie wegetariańskie i wegańskie. Podróżujący będący na diecie roślinnej nie muszą więc obawiać się, że podczas wakacji będą skazani na przymusową głodówkę. Jednocześnie warto zauważyć, że istnieje kilka kierunków, gdzie kuchnia bezmięsna jest elementem kultury. Jakie kraje i potrawy zasługują na szczególną uwagę turystów niejedzących mięsa? Zaraz wszystko będzie jasne.
INDIE to jedno z tych państw, gdzie wegetarianizm został rozpowszechniony na naprawdę dużą skalę. Ma to związek z uwarunkowaniem kulturowo-religijnym. Według statystyk przeciętny mieszkaniec Indii zjada około 5 kg mięsa w ciągu roku. Polak je ponad 70 kg mięsa rocznie, mieszkaniec USA znacznie przekracza 100. Wycieczka do Indii to prawdziwa gratka dla osób będących na diecie roślinnej. W przypadku hinduskiej religii nawołuje się do zaprzestania krzywdzenia innych stworzeń. .
TAJLANDIA - menu roślinne w tej części Azji jest naprawdę rozbudowane i może bardzo zaskoczyć! Aromatyczne przyprawy, soczyste mango i dojrzałe bakłażany z pewnością podbiją kubki smakowe u nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Bangkok został uznany za jedną z najlepszych destynacji dla wegan i wegetarian na świecie. Dania przygotowane jedynie z roślin można tam odnaleźć niemal na każdym rogu, a niemal wszystkie potrawy mięsne mają swój wegetariański odpowiednik. Niestety, istnieje kilka pułapek, więc trzeba być czujnym. Mieszańcy Tajlandii uznają rosół oraz wszystkie zupy przygotowane na kościach za przykłady kuchni roślinnej. Wszystko dlatego, że w samej potrawie kawałków mięsa faktycznie się nie znajdzie. Podobnie jest w przypadku curry i past różnego typu. Najbezpieczniejszy jest pad thai oraz wszystkie dania na bazie warzyw i ryżu. O resztę trzeba dopytywać bezpośrednio u sprzedawców.
Mauritius może okazać się ogromnym zaskoczeniem dla wielu. Podróżnicy zwykle nie spodziewają się po lokalnych potrawach specjalnych rewelacji. Ta afrykańska wyspa została odkryta przez przybyszy z Portugalii. Ci jednak nie pozostawili po sobie zbyt wielu śladów w tamtejszej kulturze. Zjedli natomiast wszystkie ptaki dodo, które dziś można podziwiać jedynie w formie obrazów. Ta „mięsna wpadka” zaowocowała rozwojem kuchni wegetariańskiej, której można skosztować podczas wczasów na Mauritiusie. To oczywiście żart — nie ma dowodów potwierdzających to, że wyginięcie legendarnych nielotów ma jakikolwiek związek z wegetarianizmem w tej części Afryki. Nie mniej tego, amatorzy roślinnej sztuki gotowania z pewnością docenią to, co zastaną na miejscu.
Na szczególną uwagę zasługuje Dholl puru, czyli potrawa, która z powodzeniem mogłaby zyskać piano dania narodowego. Jest ono jedzone tam z podobną częstotliwością, co schabowy z ziemniakami w polskich domach. Ten przykład street food’u to rodzaj naleśnika z mąki i zmielonego grochu serwowany z curry różnego typu — wybór lokalsów najczęściej pada na opcję fasolową (bezmięsną)
KUBA - choć kuchnię kubańską trudno jednoznacznie nazwać wegetariańską. Warto jednak zauważyć, że w karaibskim menu można odnaleźć opcje bezmięsne, które z pewnością przypadną do gustu przybyszom z Europy. Egzotyczne wakacje to okazja do poznawania nowych kultur, tradycji, a także smaków. Co oferuje turytom Kuba?
Ciekawą potrawą kubańską jest moros y cristianos, co dosłownie oznacza „maurowie i chrześcijanie” i odnosi się bezpośrednio do dwóch kolorów: czerni i bieli. Danie składa się z ryżu i czarnej fasoli. Choć nie brzmi to zachęcająco, to potrafi naprawdę potężnie zaskoczyć! Warto wspomnieć, że w kuchni polskiej również występuje wiele nieoczywistych połączeń smakowych — np. wigilijny groch z kapustą.
Na uwagę zasługuje również platano maduro frito, czyli pieczone owoce platana, które serwuje się jako dodatek do białego ryżu i serwuje w asyście smażonego jajka.
Kuba to także bogactwo owoców. Tutejsze mango, guajawy i ananasy są sławne na całym świecie. To prawdziwy raj dla fanów fruktozy oraz tych, którzy lubią uczucie soku spływającego po policzkach za każdym razem, gdy bierze się kolejnego gryza.
Tutaj znów zwrócimy Państwa uwagę na egzotyczne wakacje w Azji — Japonia to idealny kierunek podróży zarówno dla wegan, jak i wegetarian. Nie wynika to bezpośrednio z kulinarnych tradycji, ponieważ w tej części świata od zawsze podstawą przetrwania było mięso ryb, ale w związku z rozwojem turystyki, dość łatwo jest znaleźć restauracje z bogatą ofertą kuchni roślinnej.
Wiele lokali ma w swojej ofercie typowe dania japońskie przygotowane tak, aby były odpowiednie dla osób będących na diecie roślinnej. Ramen z powodzeniem można ugotować na wywarze z roślin, a wegetariańskie sushi już dawno zostało rozpowszechnione na całym globie.
Ciekawe są także wszelkie potrawy, do których bazę stanowi ryż. Japończycy jedzą go ze smażonymi warzywami i mięsem, ale z powodzeniem można zrezygnować z tego drugiego i cieszyć się smakiem lokalnych przypraw. Wegetarianie z pewnością docenią możliwości, jakie oferuje im Japonia — bez trudu znajdą tam opcje street food’owe, zupy, dania główne, sushi i wiele innych. Wystarczy dokładnie czytać restauracyjne menu. 
 

Podróże kulinarne dla wegetarian i wegan

Apetyt na podróże Pomorskie

Apetyt na podróże Pomorskie

Zwiedzacie Pomorskie, wywiało Was, czas na odpoczynek… Mamy pomysł na ciekawe wytchnienie przy dobrym jedzeniu.
Czym są współczesne pomorskie kulinaria? To nadawanie nowych definicji potrawom, które znamy od lat. To odszukiwanie starych przepisów i uwspółcześnianie ich tak, by satysfakcjonowały dzisiejszych klientów. To poszukiwanie egzotycznych smaków i produktów, ale również nostalgia za tym, co jadali nasi przodkowie. Stąd na salonach pojawiają się szprotki, wątróbka czy grasica.
Szlak „Gdańsk-Pomorskie Culinarny Prestige" to pomysł dla tych podróżników kulinarnych, którzy cenią sobie jakość produktu i dań. Na "pysznej" trasie znajdziemy restauracje, gotujące zgodnie z filozofią slow food, serwujące potrawy bazujące na smakach regionu. Koordynatorem projektu jest Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna, która dba o najwyższy, europejski poziom. W podróż po szlaku możemy wybrać się przez cały rok. Czas więc wyruszyć tam, gdzie poznamy prawdziwe tradycje kulinarne, zakorzenione w historii i mające swój początek w lokalnym produkcie. Na szlaku odwiedzimy restauracje Pomorza, w których szefowie kuchni przedstawią własną, nowoczesną interpretację tego, co znane w kuchni od wielu, wielu lat.
Restauracje to za mało? Pomorze zaprasza na wydarzenia kulinarne, które również znalazły miejsce w programie wycieczki po szlaku. Dopełnieniem oferty Pomorza jest m.in. Święto Szparagów, Chmielaton, Festiwal Żurawiny, Truskawkobranie, Pomorska Gęsina na św. Marcina, Festiwal Pomuchla, czy Noc Restauracji, czyli Slow Food Festival.

Apetyt na podróże Pomorskie

1
z   1
Proszę czekać ...